poniedziałek, 16 lipca 2012

Rozdział 9

                                 Razem z chłopakami postanowiliśmy, że zrobimy sobie taką małą wycieczkę po Londynie. Każdy z nich pokazał mi swoje ulubione miejsce. Najbardziej spodobało mi się Zayn'a. Był to dach starego wieżowca.Widok stamtąd był niesamowity. Przez kilka minut podziwialiśmy panoramę miasta, a potem poszliśmy do "Milk Shake City" i na lody. Około 17:30 wróciłam do domu. Weszłam do salonu,a tam siedział jakiś mężczyzna.
- Dzień dobry- przywitałam się.
-O, jesteś już. Chciałam ci kogoś przedstawić-ciocia wskazała na tego faceta- To Artur, mój narzeczony, razem pracujemy w firmie.- oznajmiła trzymając go za rękę.
- Miło mi-rzekłam, podając mu dłoń- Layla
-Cześć. Mów mi Artur. Cieszę się,że mogłem cię poznać. Jenna dużo mi o tobie opowiadała.
- Ja też się cieszę. Teraz wybaczcie, ale pójdę się odświeżyć. Za chwilę do was dołączę.- oświadczyłam im.
- Dobrze. Możesz zaprosić tych wariatów, bo chcieli go poznać...-stwierdziła ciocia.
-Tak,tak. Zaraz do nich zadzwonię i zaproszę, na pewno się zgodzą.
-Super. To ty już idź, a my przygotujemy kolację- jak mi powiedziała, tak zrobiłam.
*
Po miłym posiłku spędzonym w towarzystwie 7, a właściwie 6 < bo Artura dopiero poznałam> najbliższych mi osób, położyłam się spać, ale długo nie mogłam zasnąć, wiec zaczęłam liczyć barany....
*
Dziś chłopcy mają jakiś wywiad na żywo dla MTV, więc cały dzień nie będziemy się widzieć chyba, że wieczorem. Postanowiłyśmy z ciocią wyskoczyć na wspólne zakupy. Wywiad maił być o 15:30, więc starałyśmy się na niego zdąrzyć. Całe szczęście, że nam się udało i 5 minut przed czasem byłyśmy w domu. Pobiegłam szybko do telewizora, zostawiając torby z zakupami przy drzwiach. Zaczyna się... Część oficjalna i inne pierdoły, gdy nagle słyszę głos Zayn'a:
- " Obecnie z nikim się nie spotykam... Layla?? to nikt ważny"- to zdanie odbijało mi się w głowie jak echo. Zaczęłam płakać.
- Dlaczego?!- wykrzyczałam. Na co przybiegła ciocia.
- Co się stało? Kochanie! Ejj! Co jest? Mów do mnie-zaczęła zadawać mnóstwo pytań.
- Zayn....on..on..on powiedział...powiedział,że się z nikim nie spotyka....i, że nie jestem dla niego nikim ważnym!- automatycznie zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Siostra mojej mamy mocno mnie do siebie przytuliła i kazała wziąść zimny prysznic. Posłuchałam jej. Pomogło...
*
Siedziałam w swoim pokoju i analizowałam wszystko jeszcze raz.
-Ale w sumie... ja nie mam dlaczego płakać. On nigdy nie powiedział, że jesteśmy razem...Muszę się pozbierać.- powiedziałam sama do siebie w myślach. Szybko zalogowałam się na Twittera i napisałam:
"Witaj nowy dniu!Xx @zaynmalik dziękuję"
Wszyscy pytali o co chodzi, ale nikt nie domyślił się, że jest to pewnego rodzaju metafora.
" To nikt ważny"- brzmiało w mojej głowie...
Następnie usłyszałam : dzwonek do drzwi.Przywitanie. 5 głosów. Hałas. Pukanie do drzwi mojego pokoju. Otwieram. Zayn. Mój płacz. Jego zdziwienie, moje wyszeptane sarkastyczne " DZIĘKUJĘ".
- Layla, o co chodzi?!- zapytał.
- I TY SIĘ PYTASZ, O CO DO CHOLERY CHODZI!!! Widziałam wywiad. Cytuję: " Layla? to nikt ważny" Aha. Dziękuję.- wykrzyknęłam mu w twarz.
- Lay... To nie tak- próbował się tłumaczyć.
- Wyraźnie słyszałam, co powiedziałeś! Skoro nie jestem dla ciebie nikim ważnym to wyjdź!- krzyknęłam.
-Proszę... daj mi wytłumaczyć- rzekł.
- Nie Zayn! Wyjdź! Wyjdź i nie wracaj! Nienawidzę cie!!-wrzasnęłam.
Wyszedł. Bez słowa. Jednak po chwili wrócił. Pocałował mnie. Gdzieś w głębi duszy tego chciałam, ale odepchnęłam go i " WYNOŚ SIĘ!!" Usłyszałam jeszcze jego ciche, rzucone przez plecy, jakby od niechcenia " PRZEPRASZAM". Oparłam się o drzwi i zsunęłam na podłogę mówiąc:
- Po co ja tu przyjeżdżałam do cholery!
Kolejny rozdział w moim życiu zamknięty.
Kolejny raz, ze złymi wspomnieniami.
Kolejny raz, kiedy nie chcę żyć.
Ale muszę być dzielna. Dla reszty, a szczególnie dla cioci. Znowu weszłam na Twittera:
" Kolejny rozdział w moim życiu, boleśnie, ale definitywnie ZAMKNIĘTY..."
----------------------------------------------
 HELLO GUYS !!!!

I co, podoba się?? 
Jak widzicie rozdział pojawił się szybko :) Trochę krótki, ale zawsze ^.^
Kolejny niedługo :P

PROSIMY O DUŻOOO KOMENTARZY!!!!

P.s nawet jeśli nie komentujecie wciśnijcie chociaż reakcję :)

Do usłyszenia KOCHANI <333

8 komentarzy:

  1. bardzo się podoba! Już nie mogę sie doczekać kolejnych rozdziałów, będzie gorąco :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi sie podoba juz nie moge doczekac sie nastepnego rodziału cos czuje ze to dopiero poczatek akcji jaka bedzie sie działą :P

    OdpowiedzUsuń
  3. oo dodałaś ,a ja myślałam że będą znowu musiała długo czekać
    O________o
    a co do rozdziału tak właśnie myślałam no kurcze zayn nie powiedział dla layly ze ją "kocha chce być z nią i takie tam".xd haha .:D
    żal mi layly no bo weź będzie teraz cierpiała. ; <
    eeh,a no i pozdrawiam GABI: )

    OdpowiedzUsuń
  4. On jest wspaniały jak zawsze zresztą

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarąbisty blog! Niedawno na niego wpadlam i nie zaluje! Czekam nn!
    PS Zapraszam do mnie http://take-me-to-wonderland-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. UGH , ŚWIETNE ! <33 czekam na następny .

    wbij do mnie jak chcesz;
    http://becausenothinghappensbyaccident.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział. Mam tylko nadzieję, że Layla nie skończyła z Zayn'em na zawsze. Zapraszam na historię z 1D storyoffaless.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń