poniedziałek, 9 lipca 2012

Rozdział 8

                            Następnego dnia wstałam około 6:00. Wskoczyłam w luźny dres, wychodząc zgarnęłam jeszcze z kuchni gruszkę i poszłam biegać . Po 30 minutach truchtu wróciłam do domu . Spojrzałam  kalendarz i zorientowałam się ze dziś wraca ciocia.Co najważniejsze jest czysto, a o to prosiła. Cholera! Kwiatki! Nie podlewałam! Motyla noga! Może moja opiekunka się nie zauważy braku kilku roślinek...Własnie może...Jej samolot przylatuje ok 10. Postanowiłam po nią pojechać. Może namowie chłopców, żeby dotrzymali mi towarzystwa? Zobaczę.
*
- Mam pytanie...Takie malutkie...A właściwie prośbę...-powiedziałam do całej piątki siedzącej naprzeciwko.
- Słuchamy,słuchamy- oznajmił Lou nadstawiając ucho, co wyszło mu komicznie.
- Pojedziecie ze mną na lotnisko...-nie dokończyłam
- Wylatujesz?!-wykrzyknął zdziwiony, a zarazem przerażony Zayn podnosząc się z miejsca.
- Nie głuptasie! Nie pozwoliłeś mi dokończyć...- odparłam całując go.
-Takie to słodkie, że aż się porzygam- oznajmił Pan Marchewa.
- To z łaski swojej wyjdź do ubikacji..- powiedziałam, na co reszta buchnęła śmiechem.

*Lotnisko*
- Długo jeszcze?- zapytał znudzony Niall
- masz tu żelki, nie marudź- rzekłam wyciągając z torebki paczkę "HARIBO" i rzucając w niego.
- Może byś się podzielił- zaproponował Harry.
- Może... Gdybym miął więcej..- bronił się Blondasek.
- Miałbyś więcej gdybyś tyle nie żarł wszystkiego jełopie!
- Koniec ! Masz tu ciastka... i nie kłócić mi się tu już ! Jasne?-wtargnęłam.
- Już się robi proszę pani- odrzekł Loczek.
W tej chwili zobaczyłam znajoma mi postać , która targała za sobą multum walizek.
- Ciocia!- krzyknęłam biegnąc w jej stronę-tęskniłam bardzo-dodałam rzucając się jej naszyje.
-Ja za tobą tez... Schudłaś? Ty jadłaś cokolwiek czy ta piątka już cie do reszty zagłodziła?-wskazała na moich towarzyszy.
-Co ty mówisz ciociu...A propo chłopaków. DEBILE!! Chodźcie tu, a nie gapcie się jakbyście dupę Kim Kardashian zobaczyli!- wydarłam się w ich stronę.
- Nie mówiłaś, że twoja ciocia jest aż tak ładna- powiedział mi Harold na ucho. Odparłam na głos:
-Mieszkacie dwa domy dalej  A NIE ZAUWAŻYŁEŚ JAKA MOJA CIOCIA JEST ŁADNA?
-Wszyscy wiemy ze "Król Holmes Chapel" woli starsze...-przytoczył Niall, na co wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Niestety.Nic z tego. Zaręczyłam się.-oznajmiła ciocia eksponując swój pierścionek.
-WOW!-zdołał wydusić Liam.
- Nic nie mówiłaś.... Nawet go nie znam.- odparłam ze smutna mina.
-Tak jakoś wyszło...Nawet się nie spodziewałam- poinformowała nas.
-Ale wkrótce go poznam, tak?-zapytałam z nadzieja.
- Jasne... Mozę nawet jutro..Zobaczymy.
-A my możemy? W końcu Harry musi poznać swojego konkurenta-stwierdził Horanek za co dostał po głowie od adoratora mojej 32-letniej cioci.
-No pewnie. Serdecznie zapraszam-odparła moja opiekunka z entuzjazmem.
- Ale może najpierw się poznacie?-zaproponowałam.
- Ja nazywam się Zayn- przedstawił się mój chłopak, całując ciocie w wierzch dłoni.
- Miło mi - odparła z uśmiechem.
- Ja jestem Louis, ale mówią na mnie Lou.
- Miło cie poznać Lou.
- Ja mam na imię Liam.Staram się nad nimi zapanować, ale wychodzi jak wychodzi. Przepraszam za nich .
- Rozumiem.- puściła oczko do niego.
-Dzień dobry. Nazywam się Niall. Jest mi ogromnie miło panią poznać.
- Mi również, ale mówcie mi po imieniu, w końcu nie jestem aż tak stara. Jenna.- rzekła.
- Nie jesteś w ogóle stara, wyglądasz świetnie.- oznajmił Harold.
-Ohh.. Dziękuję
- Nazywam się Harry
- Jenna. Milo mi
- Mi bardziej- Loczek puścił oczko do cioci.
- Dobra,dobra. Koniec,koniec-powiedziałam przerywając niezręczna sytuacje- Wracajmy do domu.
*
Gdy przekroczyliśmy próg domu, już bez naszych sąsiadów, pomogłam cioci wnieść walizki. Potem ona zabrała się za rozpakowywanie ich, a ja rzuciłam się na kanapę. Wtem usłyszałam jej przerażony głos:
- Lay, gdzie są kwiatki z mojej sypialni i klatki schodowej?!
-Hmm...-zaczęłam się głośno zastanawiać.
- No czekam na odpowiedź- poganiała mnie.
- Ukradli?-odparłam pytając.
- A tak serio?- zapytała.
- Przepraszam, zapomniałam o podlewaniu.
- No dobrze, już dobrze- powiedziała przytulając mnie.
-Wiesz ciociu, tego mi brakowało.
- Mi też,kochanie-odpowiedziała.
Następnie siostra mojej mamy opowiedziała mi trochę o swoim narzeczonym z czego wywnioskowałam, że to spoko gość. Około 16 poszłam się przygotować do meczu. Założyłam shorty i białą bokserkę, ponieważ wczoraj ustaliliśmy, że moja drużyna ma mieć białe koszulki, a Louis'a chyba pomarańczowe. No tak!! Przecież to fan marchewek, więc niby jaki miałyby mieć kolor. Kilka minut przed 17 zjawili się chłopcy. Razem ustawiliśmy bramki i ustaliliśmy, że moja ciocia będzie sędzią. O tak!! Ciocia też lubi piłkę nożną. Obgadałam jeszcze strategie gry z moja ekipą i rozpoczęliśmy mecz.
Pierwszego gola szczelił Zayn. Długo się nim nie nacieszyli bo  razem z Liam'em brawurowo przeprowadziliśmy akcję i wbiłam im piłkę do bramki. JUHU!!! I'M BOSS !!! Oprócz tego kilka razy sfaulowałam moich przeciwników i będą mieć ładne siniaki na ciele, ale co tam. Ostatecznym wynikiem naszego piłkarskiego pojedynku było 3:1 dla mojej drużyny. ŁOoooo!!! Jeeeeee!!! Niespodzianka panowie! Nosili mnie nawet na rękach, LOL. Mniejsza o to, ja widzę, w tym same korzyści :
a) Udowodniłam Lou, ze dziewczyny też potrafią grać w nogę i  jeszcze dokopać chłopakom.
b)Jak mi się wydaje, mam nadzieję, zaplusowałam u Zayn'a, bo pogratulował mi bardzo namiętnym całusem.
Po tym jakże męczącym wydarzeniu wszyscy poszliśmy do swoich domów, aby się odświeżyć i pójść spać.Dostałam jeszcze tylko  SMS-a  od mojego chłopaka " Słodkich snów skarbie :P Kocham cię :** Dobranoc Xx" nawet nie odpisałam, bo byłam za bardzo zmęczona i w mgnieniu oka zasnęłam.
-------------------------------------------------------
 VAS HAPPENIN GUYS???

Nareszcie udało nam się coś napisać :P Mamy nadzieję, że wam się spodoba :D Oczywiście nie jest to jakiś najwspanialszy na świecie rozdział, ale myślę, że jest dobry < Gaba>

Kolejny rozdział nie wiem kiedy się pojawi, chociaż już istnieją jakieś zarysy na kartkach papieru :)
Rezygnujemy też z zasady 20 komentarzy= NN, ponieważ to nie miało by sensu skoro nie jesteśmy pewne czy wtedy byśmy dodały nowy "odcinek". Oczywiście dalej prosimy o wasze komentarze i chcemy, żeby było ich jak najwięcej,żebyśmy wiedziały ile osób to czyta :D

WE LOVE YOU SO MUCH GUYS <333


P.s Nasza kochana Milenko bardzo za tobą tęsknimy i chcemy, żebyś już do nas wróciła :) Mimo iż dopiero wczoraj pojechałaś na ten głupi obóz :D WRACAJ SZYBKO I PIASEK NAM PRZYWIEŹ!!!!

Do następnego KOCHANI Xx

11 komentarzy:

  1. Zajebisty !
    Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie, nowy rozdział :
    http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaaaaaaaaał: ****** kocham twojego blog, jest mega ; D
    może jakiś romans ,a mniejsza o to :))))))))))))
    dodaj szybko , bo nie mogą już się doczekać !!!!; *****

    GABRYSKA <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że wreszcie jest nowy rozdział :). Jest fajnie, ale czekamy na dalszy ciąg wydrazeń :). Zapraszam na historię z 1D storyoffaless.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń
  4. noo booski , czekam na kolejnyy ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo <3
    "I'm boss" hahaha
    jak to chłopcy mówią "incredible" !

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy 9?
    wiecie, że ciekawe macie te opowiadania? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jeej, też tak chcę :D super opow.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedy kolejny?
    ja chcę już!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chce już następny !!! kiedy będzie ????? :(

    OdpowiedzUsuń